Czy możemy kontrolować nasze geny? Czy to, co jest zapisane w DNA, determinuje naszą przyszłość? A jeśli nie — to czy możemy coś z tym zrobić?

To jedne z pytań, które najczęściej pojawiają się, kiedy zaczynamy mówić o epigenetyce.

I żeby na nie odpowiedzieć, zacznijmy od pewnych bardzo ciekawych myszy.

Myszy aguti – ten sam genotyp, zupełnie inny wygląd

Ponad 20 lat temu amerykański naukowiec Randy Jirtle wraz ze współpracownikami przeprowadził eksperyment, który dziś jest jednym z najbardziej znanych przykładów wykorzystywanych do tłumaczenia epigenetyki.

Myszy aguti są dość niezwykłe.

Część potomstwa rodzi się z żółtym futerkiem, w późniejszym życiu ma skłonność do otyłości i częściej rozwija zaburzenia metaboliczne oraz niektóre choroby.

Inne myszy są brązowe, szczupłe i znacznie zdrowsze.

Co ciekawe, różnica nie wynika po prostu z tego, że jedne mają „dobry gen”, a drugie „zły gen”.

Żeby zrozumieć, co się tutaj dzieje, musimy na chwilę zajrzeć do budowy genu.

Gen potrzebuje nie tylko informacji, ale również regulacji

W bardzo dużym uproszczeniu możemy wyobrazić sobie gen jako fragment DNA zawierający informację potrzebną do wytworzenia określonego produktu — najczęściej białka — oraz elementy regulacyjne decydujące o tym, kiedy i jak intensywnie z tej informacji korzystamy.

Jednym z takich elementów jest promotor.

Można potraktować go jak jeden z elementów sterujących aktywnością genu.

U myszy aguti sytuacja jest jednak nietypowa. W pobliżu genu Agouti znajduje się fragment DNA pochodzący od dawnego elementu wirusowego – retrotranspozonu. Ten dodatkowy fragment może wpływać na aktywność genu.

Jeżeli pozostaje aktywny, gen Agouti jest nadmiernie eksprymowany.

Efekt widać nie tylko w kolorze futerka.

Gen Agouti jest plejotropowy, czyli jego działanie wiąże się z więcej niż jedną cechą. Dlatego zmiana jego aktywności wpływa również na metabolizm.

I właśnie dlatego żółte myszy mają większą skłonność do otyłości i zaburzeń metabolicznych. wplyw na geny napisy

I wtedy do akcji wchodzi dieta

W eksperymencie ciężarne myszy podzielono na grupy.

Jedna otrzymywała standardową dietę.

W drugiej diecie znalazły się dodatkowe składniki związane z metabolizmem grup jednowęglowych, między innymi:

  • cholina,
  • witamina B12,
  • foliany,
  • betaina.

Są to składniki uczestniczące pośrednio lub bezpośrednio w przemianach związanych z dostępnością grup metylowych.

I wydarzyło się coś niezwykle ciekawego.

U potomstwa matek otrzymujących dietę wzbogaconą w donory grup metylowych częściej dochodziło do metylacji regulatornego elementu znajdującego się przy genie Agouti.

Jego aktywność była wtedy ograniczana.

A wraz z tym zmieniał się fenotyp potomstwa: częściej rodziły się myszy brązowe i szczupłe zamiast żółtych i otyłych.

Sekwencja samego genu nie została naprawiona ani przepisana.

Zmienił się sposób jego regulacji. wplyw na geny napisy

I właśnie dlatego ten eksperyment stał się tak mocnym przykładem epigenetyki.

Czy to znaczy, że możemy dietą „przeprogramować swoje geny”?

I tutaj pojawia się bardzo ważne ale.

Eksperyment na myszach aguti jest pięknym pokazem mechanizmu biologicznego, ale nie oznacza, że wystarczy zjeść więcej folianów czy choliny, aby dowolnie „włączać dobre geny i wyłączać złe”.

Biologia człowieka jest znacznie bardziej skomplikowana.

Epigenom nie jest prostym panelem sterowania, na którym dieta przesuwa przełączniki z pozycji „choroba” na „zdrowie”.

Na aktywność genów mogą wpływać różne sygnały związane między innymi z:

odżywianiem, aktywnością fizyczną, snem, stresem, używkami, ekspozycjami środowiskowymi czy starzeniem się.

Ale efekt zależy od konkretnego genu, konkretnej tkanki, momentu życia i całego kontekstu biologicznego.

Dlatego dużo trafniej powiedzieć:

styl życia może wpływać na regulację ekspresji części naszych genów

niż:

stylem życia możemy włączać dobre geny i wyłączać złe.

DNA nie jest wyrokiem

To chyba najważniejszy wniosek.

Informacja zapisana w DNA ma znaczenie. Czasami bardzo duże.

Są warianty genetyczne, które silnie wpływają na ryzyko określonych chorób i są rzeczy, których stylem życia po prostu nie zmienimy.

Ale pomiędzy:

„geny nie mają znaczenia”

a

„geny determinują wszystko”

znajduje się ogromna przestrzeń.

Geny działają w komórkach, które cały czas odbierają informacje ze środowiska. Zmienia się aktywność szlaków metabolicznych, czynników transkrypcyjnych, chromatyny i wielu innych elementów regulacji.

Dlatego ten sam genom nie oznacza, że przez całe życie wszystkie geny będą wykorzystywane dokładnie w taki sam sposób.

I właśnie tutaj epigenetyka robi się naprawdę ciekawa.

Nie dlatego, że daje nam magiczną możliwość „sterowania DNA”.

Ale dlatego, że pokazuje, że genom nie działa w próżni.


Czy mamy więc wpływ na swoje geny?

Na ich sekwencję — w większości nie.

Na sposób, w jaki część tej informacji jest wykorzystywana przez nasze komórki — do pewnego stopnia tak.

I właśnie dlatego pytanie:

„Co mam zapisane w genach?”

jest dopiero początkiem.

Drugie brzmi:

„W jakim środowisku te geny będą działać?”


Jedna odpowiedź na “Czy możemy wpływać na swoje geny?”

  1. Awatar A WordPress Commenter

    Hi, this is a comment.
    To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
    Commenter avatars come from Gravatar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *